Orkiestra na Wesele!

Mówią, że co dwie głowy to nie jedna, a jak są one aż cztery i to jeszcze tak uzdolnione muzycznie to już w ogóle… Tacy są właśnie bohaterowie naszego dzisiejszego bloga czyli zespół Chwalisz Band! To właśnie tej charyzmatycznej czwórce zadaliśmy kilka pytań odnośnie tego dlaczego podczas planowania wesela, warto postawić właśnie na orkiestrę.

Przeczytajcie sami jak poradzili sobie z naszymi pytaniami.

Orkiestra na wesele czy zespół? Czym to się różni?

Waldek: W zależności od liczebności ich członków, poczynając od duetu, czyli dwóch, aż po nonet, czyli dziewięciu, nazywamy zespołem. Zespół złożony z większej liczby członków określa się mianem orkiestry. Orkiestra – duży zespół instrumentalny, liczący zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu, a nawet ponad stu instrumentalistów. Tyle w tej materii mówi nam encyklopedia.

W nomenklaturze weselnej nie ma to jednak żadnego znaczenia. W zależności od rejonu polski ludzie różnie to określają począwszy od wspomnianej orkiestry czy zespołu poprzez muzykantów, grajków czy kapeli. Tych ostatnich trzech terminów używają w szczególności osoby w podeszłym wieku, którzy pamiętają wesela przy akompaniamencie skrzypiec, trąbki i bębenka. Żeby dokładnie zrozumieć co mam na myśli polecam film „Ostatnie takie trio” z roku 1976, w reżyserii Jerzego Obłamskiego. To były czasy, gdzie „orkiestra” bez nagłośnienia, oświetlenia, na rowerach jechała do pobliskiej wioski umilić szczególne wydarzenie jakim jest wesele.  

Wracając do tematu to spotkaliśmy się nawet z określeniem wiejskie lub miejskie rzępoły (śmiech). Ostatnio coraz częściej można również zauważyć zachodnie naleciałości. Sami do nazwiska dopisaliśmy sobie „band” i tak w szybki sposób rozwiązaliśmy problem z nazwą zespołu. (śmiech). W niczym to nie zmienia faktu, że chodzi o ten sam rodzaj usługi związanej z oprawą muzyczną wesela.

Czym wyróżnia się dobra orkiestra na wesele? Na co zwrócić uwagę przy rezerwacji?

Marek: Skończyły się czasy, w których granie na weselu to jedynie stanie na scenie i odgrywanie utworów. Mamy XXI wiek i klienci oczekują czegoś więcej. Pomijając jakość wykonywanej muzyki, która jest podstawą dobrego bandu, coraz częściej klienci dopytują się o show. Będąc muzykiem weselnym trzeba mieć świadomość, że należy być też kabareciarzem, który zabawi gości. Niestety, wiele zespołów o tym zapomina. Wielkim atutem jest wchodzenie w interakcje z gośćmi weselnymi. Dlatego jesteśmy wyposażeni w zestawy bezprzewodowe co daje nam pełną mobilność.

Dzięki temu Waldek jako wodzirej przy najważniejszych momentach podchodzi do Pary Młodej czy gości weselnych i z sali prowadzi imprezę. Oprócz tego w trakcie grania utworów mamy możliwość skakać z gośćmi na parkiecie lub jak to robi Mateusz odpalenia petardy z gitary. Ja za perkusją niestety nie mam takiej sposobności (śmiech). Warto również zwrócić uwagę, ile imprez w danym sezonie gra dany zespół. Dobre zespoły nie narzekają na brak zleceń i z pewnością nie biją się ceną. Warto sprawdzić portale społecznościowe w tym opinie klientów. Zadowolenie klientów to najważniejszy wyznacznik.

Co najczęściej pytają Was przyszli Państwo Młodzi przy rezerwacji?

Mateusz: Zakres wykonywanej usługi oraz cena. Te dwa zagadnienia pojawiają się zdecydowanie najczęściej. Oczywiście to pierwsze możemy rozbić na pytania bardziej szczegółowe tj. Jaki jest repertuar? Jakie organizujemy zabawy? Czy jest wśród nas wodzirej? W jaki sposób rozkręcamy imprezę? Czy scenariusz imprezy jest narzucony z góry Itd. Nie zmienia to faktu, że klienci chcą mieć świadomość za co płacą i co w tej cenie jesteśmy w stanie im zaoferować. Z tego względu na swojej stronie internetowej mamy dział poświęcony najczęściej zadawanym pytaniom (zajrzyj na stronę www.chwaliszband.pl)  To daje Parze Młodej pogląd na zakres naszych usług.

Czy to prawda, że ludzie najlepiej bawią się przy Disco Polo?

Marek: I tak i nie. To w głównej mierze zależy do publiki.  Gramy dla różnych gości weselnych, którzy mają różne czasami bardzo wysublimowane gusta muzyczne. Jednego dnia musimy zagrać dla lekarzy w pięciogwiazdkowym hotelu pod Warszawą, którzy dobrze bawią się przy klasycznych latach 80-tych, a w kolejny weekend jedziemy do wiejskiej remizy, gdzie oczekuje się od nas biesiady przy stołach i disco-polo. Grając na weselu mamy świadomość tego, że ilu jest gości na sali tylu jest „DJ-ów”, którzy ułożyliby swoją playlistę przy której fantastycznie by się bawili. Naszym zadaniem jest różnicowanie gatunków i mieszanie ich w trakcie trwania imprezy, aby zaspokoić wszystkich na sali.

“Ona czuje we mnie piniądz”

Zdecydowanie odradzamy wykluczanie czy ograniczanie pewnych gatunków muzycznych w tym disco polo. Mamy świadomość, że nie wszyscy są fanami tego stylu, równocześnie trzeba pamiętać, że osoby bawiące się przy disco polo często nie bawią się przy innego rodzaju muzyce. Jeżeli Wasi goście dobrze bawią się przy „Ona tańczy dla mnie”, „Aleksandrze” czy „Oczach zielnych” to nie należy ograniczać zespołowi repertuaru zakazując grania takich utworów. Warto zaufać muzykom. Stojąc na scenie obserwujemy reakcje na parkiecie i widzimy, przy czym goście bawią się najlepiej. Nie zmienia to faktu, że muzyka disco-polo jest bardzo prosta w odbiorze i nawet duża ilość alkoholu w tętnicy nie utrudnia „tańca” przy tych klimatach (śmiech)

Wasza najciekawsza/ najśmieszniejsza historia z Wesela?

Waldek: Najciekawsza historia z wesela (jedna z wielu). Działo się to jakiś czas temu, gdzie jeszcze grałem z poprzednim zespołem, a Mateusz i Marek dopiero uczyli się jak wkłada się instrumenty do pokrowców (śmiech). Rzecz dotyczy przyjęcia weselnego, które odbyło się w miejscowości Walichnowy. Impreza toczyła się w iście szampańskim klimacie, wszyscy świetnie się bawili. Lecz z upływem czasu, a zwłaszcza z coraz większą dawką wypitego alkoholu goście weselni stawali się coraz bardziej nieprzyjemni. Muzyka przestała się podobać, jedzenie już tak nie smakowało, a na stołach zaczęło brakować środków wzmacniających. W tych nieciekawych okolicznościach dotrwaliśmy do godziny 4:00 dziękując Młodej Parze za zaproszenie i zaczęliśmy się pakować. Wtedy nastąpiło pospolite ruszenie, atak słowny jak i fizyczny, wtargnięcie na scenę i groźba że jak nie będziemy dalej grać to możemy nie otrzymać gaży, a ponadto dostaniemy wpi..dol. Po takim ultimatum nie pozostało nam nic innego jak szybko się spakować i opuścić lokum. Jeszcze w trakcie naszej wyprowadzki do sali został wniesiony przez ok. dziesięciu pijanych osiłków Fiat 126 p. Po chwili szyby w „Maluszku” zostały opuszczone, a z radia tego pojazdu dało się słyszeć pierwsze dźwięki, gawiedź ruszyła w tany, a my nie niepokojeni mogliśmy w spokoju się oddalić.

 

Kiedy trzeba rezerwować orkiestrę na wesele?

Mateusz: Dobre bandy rezerwuje się z wyprzedzeniem 1,5 roku / dwóch lat. Oczywiście jest to uzależnione stricte od terminu i pory roku. Najbardziej „gorące terminy” naprawdę rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. W ubiegłym roku na targach ślubnych mieliśmy sytuacje w której Parze Młodej zabrakło 10 minut, aby zarezerwować u nas termin. Podeszli zapytać o jego dostępność, a po powrocie termin był już niedostępny. Klienci tak byli zdeterminowani, że przełożyli swój termin przyjęcia weselnego, aby zsynchronizować go z naszym kalendarzem. Był to dla nas wielki szok, że tak bardzo podobała się muzyka wykonywana przez nasz band. Większy komfort jest w przypadku terminów „czwartkowych” lub „piątkowych”. Ten trend zdecydowanie nie jest jeszcze, aż tak popularny co daje większą możliwość w wyborze odpowiedniego zespołu.

Przepis na dobre Wesele od Chwalisz Band:

Waldek: Nazbyt nie angażować rodziców w organizację wesela, ponieważ to jest przede wszystkim święto Młodej Pary. Czym innym jest wsparcie, a czym innym dyktat. Warto mieć to na uwadze.

Mateusz: Otoczyć się rzetelnymi i sprawdzonymi usługodawcami, którzy podchodzą do tematu wesela z pełną pasją oraz zaangażowaniem. Usługodawcami, którzy potraktują nas wyjątkowo, nieszablonowo, wesprą zdobytym doświadczeniem, obsypią pomysłami, których ogranicza jedynie wyobraźnia i traktują swoją pracę profesjonalnie w pełni tego słowa znaczeniu, a nie jak chałturę czy chęć zarobienia łatwej kasy.

Marek: Znaleźć równowagę między dodatkowymi atrakcjami a zabawą. Przede wszystkim pamiętać, że przyjęcie weselne to nie otwarcie “SuperBowl” – musi być miejsce na zwykłą potańcówkę i tradycje weselne.

Panie i Panowie – zespół Chwalisz Band! Dziękujemy!


CHWALISZ BAND to zespół coverowy grający znane polskie „hity lata” oraz najpopularniejsze zagraniczne „hity na lata”. Jest to hybryda energicznego grania popowo-rockowego z nutą melodii taneczno – dancingowej. Każdy z członków zespołu to charakter jedyny w swoim rodzaju, wielbiący inny gatunek muzyczny, indywidualnie inny, choć wszyscy zakładający jeden cel: swoją grą uderzać w serca kobiet oraz w gardła mężczyzn (w sensie śpiewu, naturalnie! ^^). Wszystkie te czynniki sprawiają, że przy nutach zespołu topnieje lód, nogi zaczynają tupać, a w oku ścina się białko!

www.chwaliszband.pl